Należę do osób które nie gustują w trudnych grach. Lubię za to bardzo komfort i spokój. Na dole więc podam listę tytułów które dobrze wspominam <3
Ta gra to czysty miód dla serca. Ilość dopaminy jaką dostarczyła mi ona jest niewyobrażalnie wielka. Wszystko w niej jest takie kochane i dopracowane. Nie skończyłam jej- na pewno wrócę. Czekałam specjalnie na wiosnę by móc ją kupić w idealnym momencie pomimo że prawdopodobnie przed jesienią zagrałam w cracka.
Little big planet:
Od najmłodszych lat PlayStation jak i ten tytuł grzały specjalne miejsce u mnie. Ilość czasu przegranego w niej jest ogromna, a pomyśleć że nie przeszłam jej całej. Czeka mnie do przebrania reszta części z tej serii. Soundtrack jest ikoniczny!
Supi muzyka
Supi muzyka
Tekken tag tournament 2:
Lili (to śmieszne bo zaczęłam nią grać dopiero wtedy gdy tata skopał mi nią dupsko)
Forest Law
To była idealna gra na nudę. Dobrze się przy niej bawię pomimo tego że nie umiem grać w mordoklepki.
Stardew Valley:
Umiem wytrwać tylko wtedy gdy gram w coopie. Idea posiadania własnej farmy mnie posysa!! Kocham soundtrack tej śmiesznej gierki. Dobra zabawa się kończy w momencie w którym wszędzie się spóźniamy albo npc znikają z sklepów.
Life is Strange:
Animal crossing new leaf:
v Timbra którą kocham jeszcze bardziej (jest taka kochana, sassy)
To. Jest. To. Cudowna grajqkzkzjdkakaks i swear to god. Wszyscy mieszkańcy tam mają tyle w sobie charakteru. Uwielbiam też Chevre<333






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz